poniedziałek, 29 kwietnia 2013

sutasz

to wynik mojego urlopu :)
moja pierwsza bransoletka sutaszowa niestety nie dojechała do domu ponieważ, spodobała się p. Monice i ją kupiła,




5 komentarzy:

  1. Śliczna! Fajne kolory... Jest taka idealnie prościutka! Mi się to nigdy nie uda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dziwię się, bo wyszła cudna! Ja jeszcze tego nie próbowałam, ale sądzę, że to mega skomplikowane jest, dlatego mi nie spieszno ha ha ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Na prawdę piękna i widać, że było to jeszcze trudniejsze niż tamten naszyjnik ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny układ i choć nie lubię różu podoba mi się:) Misterna robótka:)

    OdpowiedzUsuń